piątek, 26 maja 2017
czwartek, 25 maja 2017
nienawiść.
jedyne stabilne uczucie w moim życiu, które pcha mnie po cichu do przodu, paląc za sobą mosty. nigdy nie jestem sama, zawsze jest ona, na zawołanie i na niezawołanie, po prostu jest. niczego nie chce, niczego nie wymaga, o nic nie prosi, podąża za mną krok w krok.
nie prosi o nic, a dostaje wszystko.
chciałabym się od niej uwolnić, ale wiem, że będzie towarzyszyć mi aż do końca drogi. do końca, na którym nie wiem, co znajdę... to ona mi podpowiada, mówi: nie musisz tego jeść, nie możesz, zamień śniadanie na wino, zobaczysz jak cudownie się jutro poczujesz... obiecuję, że jeśli dziś nie zjesz, dam ci spokój na trochę...
kłamie. zawsze jest. ale i tak jej wierzę. bo może jutro nie przyjdzie...
jedyne stabilne uczucie w moim życiu, które pcha mnie po cichu do przodu, paląc za sobą mosty. nigdy nie jestem sama, zawsze jest ona, na zawołanie i na niezawołanie, po prostu jest. niczego nie chce, niczego nie wymaga, o nic nie prosi, podąża za mną krok w krok.
nie prosi o nic, a dostaje wszystko.
chciałabym się od niej uwolnić, ale wiem, że będzie towarzyszyć mi aż do końca drogi. do końca, na którym nie wiem, co znajdę... to ona mi podpowiada, mówi: nie musisz tego jeść, nie możesz, zamień śniadanie na wino, zobaczysz jak cudownie się jutro poczujesz... obiecuję, że jeśli dziś nie zjesz, dam ci spokój na trochę...
kłamie. zawsze jest. ale i tak jej wierzę. bo może jutro nie przyjdzie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)